|
|
|
|
| W dniach 19.05. - 23.05.2004r.
w Chorwackiej
miejscowości Poreć odbyły się Drużynowe Mistrzostwa Europy FECS
(Europejska Federacja Sportów Kompaktowych), której Polska jest
pełnoprawnym członkiem. Polska Federacja Sportów Kompaktowych wysłała
reprezentacje w A i B klasie, a byli to Mistrzowie Polski obu klas.
W A klasie naszą federację reprezentowała drużyna"Taktyki " ze Swarzędza w składzie:
Drużyna z Polski w swojej grupie
kwalifikacyjnej
napotkała na ekipy Niemiec, Francji i Szwajcarii. W swojej grupie
przegrali jedynie z Francuzami i zajęła 2 miejsce.
W B klasie zagrała drużyna z Zielonej Góry "New Look Dart Team" w składzie:
Drużyna z Polski trafiła w drodze
losowania do bardzo
trudnej grupy z Republiką Czeską, Szwajcarią i Chorwacją I. Nasi zawodnicy zagrali również w otwartych turniejach indywidualnych: 501 D.O.
|
|||
|
| CHORWACJA, MAJ 2002 |
|
POREČ - CHORWACJA , 8-12 MAJA 2002 7 kwietnia do chorwackiego miasta Poreć wyjechały z Polski dwie drużyny, które reprezentować nas miały na Drużynowych Mistrzostwach Europy. Z Zielonej Góry do rozgrywek klasy B zakwalifikowała się ekipa Joy Sinplast, natomiast do klasy C - Przepompownia z Torunia. Po przybyciu na miejsce okazało się, że Chorwacja nie jest tak słoneczne jak mówią o tym wszystkie turystyczne przewodniki. Nie zrażeni jednak padającym deszczem zawodnicy udali się na rekonesans do hali, w której dnia następnego rozpocząć się miały mecze pomiędzy drużynami. W turnieju 501 D.O. wystąpiła jedyna z Polek - Dorota Janikula, która zakończyła turniej na 17 miejscu. Najlepszą zawodniczką była Maja Cużić z Chorwacji, przed Słowenką Mojcą Humar i Niemką Christine Mörsdorf. W turnieju mężczyzn 501 D.O. najlepszy był Vedran Dukić, drugi Goran Protega (obaj Chorwaci), a trzeci Peter Pets z Niemiec. Po wieczornej "aklimatyzacji", darterzy udali się na zasłużony spoczynek, by już w czwartek rano przystąpić do maszyn. O godzinie 10 Prezes FECS i Burmistrz Poreću wspólnie powitali zawodników i rozpoczęli Drużynowe Mistrzostwa Europy. Polacy nie mieli szczęścia podczas losowania grup. Joy Sinplast w klasie B trafił na potencjalnie silniejszych Niemców i Szwajcarów. W C klasie Przepompownia (wyobraźcie sobie jak wymawiali to organizatorzy...) znalazła się w gronie zespołów z Lichtensteinu, Szwajcarii, Słowenii i Danii. Pierwsze mecze zakończyły się sukcesem. Zarówno w B jak i w C klasie Polacy wygrali (w B 4:3, w C 6:1). Również druga runda spotkań była szczęśliwa (w B 7:0, w C 6:1). Po tak dobrze rozpoczętym turnieju część graczy wzięła udział w rozgrywanym tego wieczora turnieju deblowym 501 D.O. Bardzo dobrze zaprezentowali się "wolni strzelcy" - Rafał Fiszerowicz, Krzysztof Wojciechowski pod nazwą "Taktyki" zajęli wysokie 5 miejsce. Zwyciężyła ekipa "UFO 2000" z Niemiec, przed "Nesposeni" z Czech i "Vegas" ze Słowenii. W drugim dniu meczy drużynowych gorzej poszło zawodnikom z B klasy, którzy mimo wygranej ze Szwajcarią 6:1, przegrali drugi mecz z ekipą Niemiec 2:5 i wyszli z grupy dopiero na 2 miejscu. Również drugie zajęli zawodnicy w klasie C, po przegranej ze Słowenią 3:4 i wygranej z Duńczykami 6:1. Tego samego dnia odbyły się mecze półfinałowe, w których Polacy zaprzepaścili swe szanse na 1 miejsce. Sinplast w klasie B spotkał się z mocną ekipą ze Słowenii, z którą przegrał dosłownie "o włos" 3:4. Chciałoby się powiedzieć, że historia lubi się powtarzać, ponieważ identycznie wyglądał sprawa rok temu. Wtedy również Słoweńcy wyeliminowali zespół Best, ostatecznie wygrywając rozgrywki B klasy. Również Przepompownia miała nieszczęście spotkać się z - jak się później okazało - mistrzami klasy C, drużyną chorwacką. Nie bacząc na minorowe humory i tego dnia biało-czerwoni zagrali w turniejach otwartych. W Cricketa wysoką 7 pozycję zajął Krzysiek Wojciechowski, natomiast dopiero 25 był Rafał Fiszerowicz. Najlepsi byli Goran Protega z Chorwacji, przed Sergiejem Vodicar ze Słowenii i Jirim Kabaja z Czech. W Split Score 13 był Tomasz Mikołajczyk, a 17 miejsce w tej samym turnieju zajął Tomasz Przyłębski. Tutaj triumfowali Jaroslav Benus z Czech, 2 był Vedran Dukić, zaś trzecia Ricarda Fiszer z Niemiec. W sobotnie popołudnie Polacy w obu grupach przystąpili do spotkań decydujących o tym, czy znajda się na podium, czy tez zadowolić się będą musieli 4 pozycją. W obu spotkaniach przewagę osiągali to jedni, to drudzy zawodnicy. W klasie C, bardzo dobre spotkanie ze Szwecją, Przepompownia przypieczętowała wygraną decydującego meczu, tym samym zdobywając brąz. W tym samym czasie Sinplast w ostatnim legu prowadził 1:0 i wszystko wskazywało, że to ekipa niemiecka zajmie miejsce poza podium. Niestety w zawodników zza zachodniej granicy wstąpiły nowe siły zaś nasi grali coraz gorzej. Bardzo dobre końcówki w wykonaniu Niemców spowodowały, że Polacy w B klasie musieli zadowolić się 4 pozycją. Polacy występowali w składach Przepompownia:
|