Interplay Lotki-Plotki Poradnik Restauratora Inne

Nr 1/2001

 

Koncert (darta) w Jarocinie

Znany wszystkim ze swojego rockowego rodowodu Jarocin stał się 28 stycznia miejscem innego koncertu - owszem grano, lecz w darta. Swoje umiejętności prezentowali gracze z kilku miast Polski - stawili się zawodnicy z województwa kujawsko-pomorskiego, lubuskiego, górnośląskiego, pomorskiego i wielkopolski. Najliczniejszą reprezentację miało kujawsko- pomorskie.

Od samego początku panowała gorąca atmosfera i tylko okrzyki zwycięstwa oraz jęki zawodu przebijały się przez ogólny zgiełk. Zawodnicy "Bestu" Września (Rafał Fiszerowicz i Krzysztof Wojciechowski ) po kolei eliminowali kolejnych graczy do momentu, kiedy do rundy barażowej trafił Krzysiek. Bez porażek pozostawali między innymi Rafał Fiszerowicz i Tomasz Mikołajczyk, który niesiony dopingiem pozostałych zielonogórzan wygrywał poszczególne mecze. Półfinał w wykonaniu Tomka i Rafała jeszcze bardziej rozpalił atmosferę widowiska. Po 3 legach jedynym zawodnikiem bez porażki pozostał zawodnik zielonogórskiego Canyonu, a Rafał Fiszerowicz musiał zmierzyć się z zawodnikiem, który zwycięsko wyszedł z rundy barażowej. W międzyczasie Krzysiek Wojciechowski bezlitośnie odsyłał na ławkę przegranych zawodników z Torunia i Bydgoszczy. W konfrontacji pomiędzy zawodnikami ze Swarzędza lepszy okazał się Rafał i to on miał szansę zrewanżować się Tomkowi za przegraną w półfinale. "Fiszer" nie dał szans zawodnikowi z Grodu Bachusa, zwyciężając pewnie wszystkie 3 legi. Po dwóch tygodniach nasza najlepsza trójka miała zmierzyć się z resztą Europy. Jak im się udało - czytaj niżej.


Super Mensur

W czwartkową noc 17 lutego wyruszyliśmy do Kalkar, żeby udowodnić, że od naszych ostatnich występów wzrósł poziom darta w Polsce. Po długiej i męczącej jeździe (nie ma to jak autostrady w Niemczech) dotarliśmy na miejsce. Zaraz po przyjeździe, w piątkowy poranek ruszyliśmy w obchód po naprawdę niemałym obiekcie Kernwasser Wunderland. Z zewnątrz wygląda jak prawdziwa elektrownia. Komin oraz charakterystyczny kształt pieca naprawdę mógłby zmylić, gdyby nie kolorowe rysunki na całym obiekcie. Wnętrze tym bardziej nie kojarzy się z fabryką prądu, ponieważ już przy wejściu witają nas dwa sfinksy, a im dalej wchodzimy tym bardziej bajecznie to wygląda. Udaliśmy się, więc na miejsce sobotnich zmagań i stanęliśmy oczarowani - chyba nikt jeszcze nie grał w takim miejscu. Sala wyglądała jak jedno z pomieszczeń w Luwrze. Dywany, lustra, rzeźby, mnóstwo kwiatów i gdzieś pomiędzy nimi maszyny. Pełni podziwu dla organizatorów. Poszliśmy na dalszy obchód obiektu. W gąszczu pomieszczeń, barów, restauracji znaleźliśmy dla siebie spokojny kącik w kręgielni i tam spędziliśmy czas do obiadu delektując się Warsteinerem i bowlingiem. Wieczór spędziliśmy razem z resztą gości zaproszonych na zawody w Western Pubie, gdzie poza barem i wyśmienitymi żeberkami, były jeszcze strzelnice, symulatory i masa innych atrakcji.

W sobotę zaraz po śniadaniu, udaliśmy się na miejsce rozgrywania turnieju Master of Master's. Tutaj spotkała nas kolejna niespodzianka. Wiedzieliśmy, że nie będzie łatwo, ale gdy zobaczyliśmy, kto stanął na starcie turnieju rozpłynęły się nadzieje na 15.000 DM. Frank Mast, Jose Louis Rodrigez, Dieter Joos, Marco Pol, Anton Pein, Goran Protega, Rüdiger Preuss, Mensur Suljovic, to tylko najbardziej znane nam nazwiska. Wszystkich graczy było 94. Zawodnicy z Austrii, Czech, Słowenii, Holandii, Włoch i gospodarze z kilku federacji zrzeszonych w FECS, zostali podzieleni na 16 grup (5 i 6 osobowych) i rozpoczęli 5 legowe pojedynki. Już przy losowaniu graczy do poszczególnych grup, dużo było śmiechu i wrzawy, kiedy okazało się, że dwóch naprawdę dobrych graczy trafiło do jednej grupy - tak było w przypadku Joosa i Masta. Rafał Fiszerowicz też miał dużo "szczęścia" i w swojej grupie spotkał się z Suljovicem. W spotkaniach grupowych swoje mecze szybko wygrywali faworyci. My czekaliśmy na mecz "Fiszera" i Mensura i choć w między czasie Tomek i Krzysiek otrzymali lekcję pokory, nastroje w ekipie były bojowe. Lega rozpoczynał Rafał.

Raz za razem punktował potrójne 19, na co Suljovic odpowiadał 60. Pierwszy leg zakończył się zwycięstwem Polaka i widać było, że Rafał chce ten mecz wygrać. Niestety, zabrakło mocnych nerwów w końcówkach i mimo, że Rafał jeszcze trzykrotnie mógł wygrać lega, Mensur każdą jego pomyłkę bezlitośnie wykorzystywał, nie myląc się w następnych 4 legach.

Rozgrywki grupowe dobiegały końca i wiadomo było, że tylko Rafał ma szansę na wyjście z grupy, ponieważ Krzysiek Wojciechowski i Tomek Mikołajczyk wygrali zaledwie po jednym meczu i w 6 osobowych grupach plasowali się na 5 pozycji. „Fiszer" stanął na wysokości zadania i z grupy wyszedł do małego finału. Po obiedzie i krótkiej przerwie w rozgrywkach, rozpoczęły się mecze finałowe. Najpierw grali zawodnicy z "małego finału" i tu liczyliśmy na dobrą grę zawodnika "Best" Września. Niestety po pierwszym i trzecim wygranym legu Rafał przegrał 2, potem 4 i w końcu decydującego 5 lega. Jego przeciwnik Alex Kühler zajął ostatecznie 3 miejsce (odpadł w półfinale). W ćwierćfinałach pożegnali się z imprezą Mast, Protega i Rodrigez. Joos nie zakwalifikował się do dużego finału, a w małym był dopiero 5. Naszym cichym faworytem był Suljovic, który pomimo austriackiego obywatelstwa jest jak sam mówi Słowianinem i potrafi powiedzieć kilka słów po polsku (nie przytoczę, gdyż używa się ich w chwilach, gdy gra "nie idzie"). Nie zawiódł on naszych oczekiwań i po wygraniu półfinałów spotkał się z Rüdigerem Preussem w meczu finałowym rozgrywanym do 7 wygranych legów. Od początku było widać, że mistrz DSAB nie za bardzo wierzy w wygraną z Mensurem. Dało się to szczególnie odczuć w końcówce pierwszego lega, kiedy to Niemiec nie trafił 3 razy double 16, co też kosztowało go stratę lega. Prawie identyczna sytuacja miała miejsce się w 2 i 3 legu. Preuss dochodził do lotki kończącej wcześniej, niż Suljovic. Jednak błędy przy kończeniu lega powodowały, że przegrywał kolejne punkty. Przy stanie 4:0 było wiadomo, kto zostanie "Najlepszym z Najlepszych". Wtedy Niemiec wygrał pewnie lega, lecz był to jedyny punkt zdobyty przez niego. Następne należały do Super Mensura, jak nazywali go żartobliwie inni zawodnicy i to właśnie on odebrał puchar oraz niebagatelną nagrodę w wysokości 15.000 DM.

Wyniki Polaków:
Rafał Fiszerowicz (4:1);(4:1);(2:3);(2:3);(1:4)
w "małym finale" 2:3
Tomasz Mikołajczyk (0:5);(0:5);(2:3);(0:5);(4:1)
Krzysztof Wojciechowski (0:5);(2:3);(5:0);(1:4);(2:3)


Drużynowe Mistrzostwa Polski PIECKI 2001

Trwają rozgrywki ligi darta Polskiej Federacji Sportów Kompaktowych, które pokażą, kto w następnym roku będzie grał w klasie B, a kto spadnie do C. Do sierpnia ponad 60 drużyn będzie walczyć o awanse i atrakcyjne nagrody pieniężne. Natomiast od 15 października rozpocznie się regularna runda rozgrywek, która rozstrzygnie, kto wyjedzie na Drużynowe Mistrzostwa Polski. Będą to pierwsze dwie drużyny z każdej rozgrywanej grupy, więc nie traćcie nadziei, jeśli posiadacie w grupie "pewniaka". Ostateczny termin zgłoszeń do rozgrywek - 30.09.2001 O tym, że wszystko może się w sporcie a zwłaszcza w darcie zdarzyć, mogli przekonać się uczestnicy Drużynowych Mistrzostw Polski, które odbyły się pod Bydgoszczą w miejscowości Piecki. Do malowniczo położonego Ośrodka Kolejowego zjechali się 31 marca zwycięzcy poszczególnych grup sezonu jesień 2000. W klasie B spotkały się Best Września, Canyon Dart Team Zielona Góra, Classic Merlin Team Bydgoszcz, Metro Stars Poznań, Sanatorium Zielona Góra i Zebra Toruń. Klasę C reprezentowali zawodnicy: Bila Mega Plast Dąbrowa Chełmińska, Canyon Vega Trans Zielona Góra, Diabły Poznań, Kamelia Głogów, Klub 68 Rojewo, Malibu Barcin i Szybka 13 Jarocin. Wyniki poszczególnych meczy zaskakiwały największych znawców tematu. Wprawdzie w klasie B pewnie wygrywała faworyzowana drużyna Bestu, ale klasa C pełna była niespodzianek i zwrotów akcji. Klub 68 z Rojewa nie był stawiany w gronie zwycięzców, lecz już mecz w półfinale z głogowską Kamelią pokazał, że są w stanie wygrać mecz choćby w ostatnim legu!!! W finale pokonali Bilę mimo, że w regularnych rozgrywkach zawsze byli strona przegraną.

W niedzielę po meczach finałowych i rozdaniu pucharów i medali uczestnicy mistrzostw rozjechali się do swoich domów. Dwie zwycięskie drużyny zaczęły przygotowania do wyjazdu na Drużynowe Mistrzostwa Europy. Wciąż nie wiemy gdzie będą następne mistrzostwa, ale już spora część graczy zgłosiła chęć przyjazdu.


Strongbow CUP

Poza ligowymi zmaganiami, wszyscy uczestnicy Drużynowych Mistrzostw Polski mieli okazję sprawdzić swoje darterskie umiejętności w Strongbow Cup 31marca, którego suma nagród wyniosła 4000 PLN. Turniej rozegrany został według tych samych zasad, co zawody w Kalkar. Wszystkich zawodników podzielono na 16 grup. Z każdej grupy najlepsza czwórka przechodziła do dalszej gry. Kolejny mecz decydował (systemem Pucharowym) o dalszym być, albo nie być. Pierwsza szesnastka zawodników podzieliła się wygranymi. Główną pulę (od kilku turniejów to już tradycja) zdobył Rafał Fiszerowicz. W finale - bez przegranego lega - wygrał z Markiem Standerą. Obydwoje reprezentują klub Best Września.

Za nimi uplasowali się kolejno:
3-4. Maciej Armknecht,
Marcin Mirowski
5-8. Mieczysław Hanaczewski
Andrzej Piasecki
Kornel Stróżykiewicz
Maciej Trzaskowski.

Ogółem wystąpiło 90 graczy, stąd też mecz finałowy zakończył się około 3 nad ranem. Nie przeszkadzało to w dobrej zabawie uczestnikom turnieju i licznie zgromadzonym kibicom. Nad wszystkim czuwał Mikołaj Konowrocki - przedstawiciel firmy Cider, która importuje Strongbow'a z dalekiej Anglii. Mamy nadzieje, że "cydr" kojarzony z ojczyzną darta jeszcze nieraz pojawi się na naszych turniejach.


Chorwacja na dwie „piątki"

Obciążone Wielkanocnymi smakołykami, zaraz po lanym poniedziałku 18 kwietnia, dwie polskie drużyny wyjechały do Chorwacji na Drużynowe Mistrzostwa Europy. Po wędrówce przez Czechy i Węgry zawodnicy dotarli na chorwackie wybrzeże, a następnie promem przeprawili się na Czerwoną Wyspę. W czwartkowy poranek, po oficjalnym rozpoczęciu i zaprezentowaniu blisko 40 drużyn z 12 europejskich państw, rozpoczęły się zmagania zawodników. Polacy reprezentowani byli w klasie C przez Klub 68 z Rojewa i w klasie B przez Best Września. Losowania okazały się szczęśliwe i realny wydawał się awans do ćwierćfinałów. Gracze z Bestu trafili w grupie na Holandię, Szwajcarię i Danię, natomiast Klub 68 miał za przeciwników Lichtenstein, Szwecję i Holandię. Pierwszy dzień rozgrywek okazał się szczęśliwy dla obu drużyn. Klub z Rojewa wygrał 6:1 z Holandią i 5:2 ze Szwecją, a Best poradził sobie z Duńczykami 4:3 oraz pewnie zwyciężył z Holendrami w identycznym stosunku punktowym jak ich koledzy z klasy C. Piątek miał być dniem ostatecznego sprawdzianu, kto jest najlepszy w grupach. Zarówno drużyna Lichtensteinuw C, jak i Szwajcarii w B miały wygrane po 2 mecze. Lepiej w tej konfrontacji wypadli zawodnicy z Klubu 68, zwyciężając graczy z małego księstwa 4:3 i zajmując ostatecznie 1 miejsce w swojej grupie. Darterzy z Wrześni przegrali z zespołem Szwajcarii 3:4, plasując się na drugim, premiowanym awansem miejscu. Po rozpisaniu par półfinałowych okazało się, że Best nie będzie miał łatwego pojedynku, bowiem trafił na zespół William Tell ze Słowenii, ubiegłorocznych mistrzów W tej klasie. Po pasjonującej grze, wynik przed grą zespołową wynosił 3:3. Pierwszego lega wygrali Polacy, na co odpowiedzieli Słoweńcy jednym legiem i doprowadzili do legu rozstrzygającego. O przegranej graczy z Polski zaważyło nie trafienie jednego bulla. Na osłodę pozostała świadomość, że przegrali z drużyną, która powtórzyła swój wynik z ubiegłego roku i w klasie B zwyciężyła ogólną klasyfikację. Z nadzieją na lepszy wynik oczekiwano spotkania Klubu 68 z hiszpańską drużyną FEDEC. Polacy mieli potencjalnie słabszych przeciwników, ponieważ zespół z Hiszpanii uplasował się w swojej grupie na 2 miejscu. Po dwóch wygranych meczach singlowych Klub 68 prowadził 2:0 i ... przegrał 4:2 nie prezentując żadnego poziomu w następnych pojedynkach. Zabrakło, jak to zwykle bywa w takich przypadkach, ogrania i mocnych nerwów. Ostatecznie obie polskie ekipy zajęły 5 pozycje w swoich klasach. Sobota pozostała więc do dyspozycji i kto nie topił smutków, ten mógł pojechać na jednodniową wycieczkę do Wenecji, gdzie oprócz wody jest parę ciekawych miejsc do zwiedzenia. W niedzielę trzeba było wracać do kraju i zacząć trenować, trenować, trenować...


Panie i Panowie zapraszamy do rozgrywek !!!

Już od 15 lipca ruszają nowe eliminacje do listy rankingowej Polskiej Federacji Sportów Kompaktowych. Przez prawie 12 miesięcy będziecie spotykać się na mniejszych i większych turniejach indywidualnych, aby zdobywać cenne punkty do rankingu. By zakwalifikować się do finałowej puli zawodników trzeba zagrać, co najmniej w kilku turniejach indywidualnych. Ponadto pamiętajcie o tym, że pierwsza kobieta i pierwszy mężczyzna z rankingu automatycznie dostają nominację do reprezentacji Polski i będą w barwach biało-czerwonych uczestniczyli w Mistrzostwach Europy. W tym sezonie udało się to Żanecie Nowickiej i Michałowi Wyzujakowi.


Zapraszamy do współpracy

Zarząd Polskiej Federacji Sportów Kompaktowych zaprasza wszystkich operatorów posiadających automaty dart do współpracy i wstąpienia w poczet członków Federacji. Turnieje naszej organizacji prowadzone są przede wszystkim na automatach typu Löwen. Od tego roku turnieje mogą być rozgrywane na automatach innej marki, pod warunkiem uiszczenia opłaty licencyjnej przez operatora, która w roku 2001 wynosi 50 PLN a w następnych latach 100 PLN. Zachęcamy wszystkich Państwa do wzięcia udziału w naszym koncepcie sportowym, polegającym m.in. na organizowaniu przez naszą federację turniejów indywidualnych (nowa lista rankingowa rusza 1 lipca 2001) oraz rozgrywek ligowych (ostateczne zgłoszenia drużyn do 30 września 2001). Jako, że PolFeSK należy do międzynarodowej organizacji Federation European Compact Sports (FECS), każdy sezon rozgrywek kończy się Mistrzostwami Europy FECS, na które wysyłamy zawodników z Polski.

Ze szczegółami działalności, regulaminem oraz statutem Federacji, mogą się Państwo zapoznać oglądając nasze internetowe strony www.polfesk.com.pl . Operatorów zainteresowanych współpracą z nami, prosimy o kontakt telefoniczny pod numerem 0-601-789879.

Prezes Polskiej Federacji Sportów Kompaktowych
Jacek Woźniczek


Mistrzostwa Polski w Darta Września 2001

Na czwartych mistrzostwach 15 lipca spotkali się zawodnicy wyłonieni w cyklu całorocznych turniejów indywidualnych prowadzonych przez operatorów PolFeSK. Z ponad 100 kobiet i 700 mężczyzn sklasyfikowanych w rankingu, do zawodów przystąpiło blisko 140 osób.

Prezes PolFeSK - Jacek Woźniczek rozpoczął imprezę od wręczenia Żanecie Nowickiej i Michałowi Wyzujakowi pucharów za zajęcie pierwszego miejsca w rankingu oraz nominacje do kadry Polski na Mistrzostwa Europy. Następnie wszyscy zawodnicy rozpoczęli walkę o tytuł Mistrzyni i Mistrza Polski.

Od początku faworytami w kategorii mężczyzn byli gospodarze - reprezentanci Klubu "Best" - Rafał Fiszerowicz I Krzysztof Wojciechowski. Ostatecznie w bezpośrednim starciu "Fiszer" pokonał Krzysztofa Wojciechowskiego. Chester (przydomek Krzysztofa) by znaleźć się w finale musiał wygrać mecz z Maćkiem Armknechtem. Młodziutki zawodnik z Bydgoszczy pokonał w rundzie barażowej kilku naprawdę renomowanych zawodników, łącznie z Markiem Standerą, który ostatecznie zajął 4 miejsce. Zapowiadał się pasjonujący pojedynek, ale bardziej "ograny" Chester nie pozostawił cienia wątpliwości, kto jest zwycięzcą pojedynku. W ten oto sposób Krzysztof Wojciechowski i Rafał Fiszerowicz ponownie spotkali się w finale. Chester starał się odebrać zeszłoroczny tytuł swojemu rywalowi, jednakże Rafał ponownie został Mistrzem Polski.

Wyniki Pań również zaskoczyły zebranych kibiców. Nie obroniła tytułu Żaneta Nowicka a inna Poznanianka, która dzielnie rywalizowała z Żanetą w rankingu - Katarzyna Antczak - była dopiero siódma. W ostatnim meczu spotkały się Żaneta Plucińska i Agnieszka Wiśniewska, która zwyciężyła w walce o finał z Aleksandrą Dubaniowską. Wprawdzie Agnieszka, przy ogłuszającym dopingu zawodników z regionu kujawsko - pomorskiego, wygrała jednego lega, jednak było to za mało by zwyciężyć z Żanetą, która w tym dniu była naprawdę w rewelacyjnej formie.

Zawodnicy, którzy zajęli czołowe miejsca otrzymali cenne nagrody, dyplomy., medale i puchary. Wyłoniona sześcioosobowa reprezentacja już we wrześniu wyjedzie do Schladming w Austrii, gdzie na Mistrzostwach Europy zmierzy się z zawodnikami z innych krajów. Trzymamy za nich kciuki!

Na łamach "Lotek-Plotek" chcielibyśmy podziękować firmom, które pomogły przy organizacji mistrzostw i były fundatorami nagród:
"Aksan" Salon Komputerowy, "Bel Invest", "Best" Klub Disco, "Bill Cup", "Bols", "Carey Agri", "Lech" Browary Wielkopolski, "Pepsi", "Red Bull" i "Moss".

Poniżej przedstawiamy wyniki mistrzostw. Wszystkie wyniki znajdziecie na stronie www.polfesk.com.pl

Wyniki Kobiet:
1. Żaneta Plucińska
2. Agnieszka Wiśniewska
3. Aleksandra Dubaniowska
4. Agnieszka Iwanicka
5-6. Zofia Greczycho
5-6. Joanna Kaźmierczak
7-8. Katarzyna Antczak
7-8. Magdalena Grzybowska

Wyniki Mężczyzn:
1. Rafał Fiszerowicz
2. Krzysztof Wojciechowski
3. Maciej Armknecht
4. Marek Standera
5-6. Marek Kaliński
5-6. Bartosz Wieczorek
7-8. Marcin Mirowski
7-8. Norbert Binkowsk